Pora wziąć na tapet ostatni pełny materiał zespołu OLD LESHY, który ukazał się jakoś w drugiej połowie 2024 roku, jako efekt współpracy dwóch polskich wytwórni, tj Werewolf Promotion i Stronghold Clothes & Music, a ja go otrzymałem dzięki wymianie z Wojborem Ślężaninem jako wówczas świeże wydawnictwo. W pierwszej z nich jest to kolejna pozycja z obszernego katalogu, natomiast w drugiej dopiero 7 z kolei.
Zawartość muzyczna ukazuje nam dojrzałe, bardzo rozbudowane i stosujące wiele różnych środków wyrazu dzieło przesiąknięte mizantropią, nienawiścią i agresją Black Metalu połączoną z dużą dozą dodających podniosłości klawiszy. Jest to właściwie przedstawiciel czegoś, co można nazwać mazowiecką odmianą/ szkołą BM, bo możemy postawić tą płytę w tym samym szeregu, co dokonania KATAXU i SUNWHEEL.
11 tracków i prawie godzina muzyki to podróż w głąb Pogańskiej Ciemności i pogardy dla obecnego świata skażonego piętnem religii żydowskiego bękarta, który zgodnie z tytułem całości znajduje się na skraju przepaści. Jak dla mnie jest to prawidłowo pojmowane Mroczne Pogaństwo, z którym zgadzam się w całej okazałości, zwłaszcza że umiejętności grania stoją na wysokim poziomie.
Większość utworów, co cieszy, jest po polsku, a ich treść jest przesiąknięta Słowiańskim i Polskim rdzennym duchem, a z uwagi na to,. że jest to duch na wskroś dumny i mroczny właśnie, to nie ma mowy o żadnych jasełkach. Oczywista agresywność połączona z nagromadzeniem atmosfery otwierają umysł ułatwiając zapamiętanie się w rozmyślaniach, którym daleko do pozytywnego obrazu rzeczywistości, w której przyszło nam żyć. Mimo negatywnej energii ( a może - dzięki niej!) odkrywamy pokłady wiedzy niedostępnej dla szarych mas, a daje mi ona wyzutą z masek samoświadomość odkrywaną przez Polski Black Metal. Nie jest to ślepa nienawiść, lecz uduchowiona, bo nie brakuje frapujących momentów i ciekawych melodii. Muzyce z uwagi na długość trwania albumu oraz dużą ilość smaczków trzeba poświęcić trochę czasu, ale ze wszech miar warto, bo dzieje się naprawdę dużo
Na koniec warto dodać, że płyta jest świetnie wydana : teksty i klimatyczne zdjęcia w otoczeniu surowej przyrody to jej wartość dodatkowa.