Issue #0 // Genesis // Base Chain 8453
Folio No. 001
RECENZJA 🇵🇱 Polski

No Remains - Nothing Last

"Spilled Blood "

Full TranscriptID: zine:2

No Remains to świeży projekt z Francji, który zadebiutował na początku października tego roku demówką o nazwie Nothing Last. Sama nazwa zespołu, jak i demówki, daje nam już na samym początku dosadnie znać, że będzie to raczej przytłaczająca, prawie półgodzinna wędrówka po świecie pełnym śmierci.

Całość idealnie dopina tutaj okładka, a dokładniej rycina wykonana techniką mezzotinty przez holenderskiego artystę Mauritsa Cornelisa Eschera w 1946 roku, pod nazwą „Eye”, która prezentuje czaszkę w odbiciu oka, przypominając, że każdego spotka śmierć.

Co warto również zaznaczyć, to to, że w skład No Remains zamieszani są ludzie ze słynnego zespołu Osculum Infame, który to w 1997 roku wydał absolutny majstersztyk francuskiej sceny, czyli Dor-nu-Fauglith.

Ale przechodząc już do sedna recenzji, czyli dema Nothing Last, spotykamy się tutaj z Black Metalem utrzymanym głównie w jednym, stałym tempie, który kroczy bez żadnego pośpiechu, jak sam żniwiarz. Gitary są tutaj wręcz zatopione w zapachu trupa, bardzo precyzyjnie przecinając się przez piosenki. Choć pomimo tego, że atmosfera jest wręcz pogrzebowa, to dalej nie są to bezmyślne kompozycje bez ładu i składu. Wszystko tworzy wręcz zapadający z nami na dłużej klimat.

Wokalnie mamy tu klasykę gatunku, chociaż, tak jak i reszta instrumentów, wokale wydają się być trochę bardziej schowane z tyłu, co dodaje im większego poczucia bezradności i melancholii podczas odsłuchu. Całość w ryzach trzyma oczywiście perkusja, która bardzo dobrze wprowadza tutaj lekkie zmiany tempa, bez zagłuszania absolutnie wszystkiego blast beatami.

Okazjonalnie pojawiają się również klawisze, subtelne i wykalkulowane, ale trzymające się ogólnej aury muzyki. Całość jest otwarta i zamknięta przez instrumentalne piosenki, bardziej ambientowe i zawierające sample dobrze dobrane do rozpoczęcia, jak i zakończenia tego wydawnictwa.

Polecam, jeżeli ktoś lubi więcej średnich temp i bardziej depresyjnego nastroju, bez popadania we wręcz żenujące płakanie w poduszkę i zawodzenie przez bitą godzinę.

8mm Ritual BroadcastReel: 06

Spectral Projection Unit / No. 1994

Wszystkie Sektory

LeksykonPropagandaMapaSojusznicyWytwórnieKsięga (Mur)Info / PomocCementarzyskoO ProjekcieManifestProtokółRegulamin

Aparatura & Sygnał

Dostrajanie odbiornika // Kalibracja mechanizmów

StartNEWSZineMAPA