RAPORT // 87
DATA NADANIA:
25.01.2026AUTOR:
LugburzArkona - Bogowie zapomnienia

Nowy Artykuł! Nie było początku, nie będzie końca
Sens jest tylko w nas, nie da się uciec
Można tylko nie zrozumieć i szybko umierać
Wierząc, że ktoś coś zmieni, ślepo kierując się w pustkę
Polska Arkona jeszcze przed wydaniem swojego debiutu w 1996 roku, zatytułowanym Imperium, który stał się najbardziej kultowym wydawnictwem tego zespołu, wydała dwie demówki dwa lata wcześniej. Jedna to An Eternal Curse of the Pagan Godz, a druga Bogowie zapomnienia, i to właśnie tę drugą chciałem dzisiaj omówić.
Pomimo tego, że tak jak wspomniałem Bogowie zapomnienia zostały wydane dwa lata przed Imperium, to słychać tutaj już praktycznie ten sam styl i brzmienia co na Imperium. Te siarczyście, brudno brzmiące gitary, które rwą jak wicher, gitara basowa, która swoim wyrazistym brzękaniem nadaje kręgosłupa tym piosenkom, no i oczywiście te opętane wokale Messiaha, które porywają słuchacza w wir szaleństwa.
Moim ulubionym aspektem Arkony na jej pierwszych wydawnictwach są właśnie te wokale i to, jak pomimo ich agresywności nadal możemy z łatwością, bez patrzenia w tekst, wiedzieć o czym śpiewają. A teksty tutaj to istny majstersztyk, jedne z najlepszych w całym polskim Black Metalu. Idealnie przekierowują tę mroczną atmosferę. Okazjonalnie możemy tutaj również usłyszeć bardzo subtelne keyboardy, tak jak np. w piosence Przyszły zdrajca chrześcijańskiej masy.
Momentami Arkona potraf...
Grim Chronicles // Internal
ZARCHIWIZOWANO